Przejdź do głównej zawartości

Posty

38 [#3/2023]. Lotus 49B w sezonie 1968 - analiza techniczna

     Wiele słyszy się, że Mercedes na tegoroczną kampanię ma w zanadrzu plany wersji B bolidu W14 na wypadek kolejnego złego początku. Dziś chcę pokazać samochód, który stał się ulepszoną wersją lotusa 49 i pozwoliła brytyjskiej stajni Colina Chapmana zdobyć tytuł mistrza świata konstruktorów.      Temat malowań nowych konstrukcji, który rozgorzał jak zawsze w okolicach stycznia i lutego, też dawno już opadł, ale to co się dzieje w aspekcie barw na bolidach F1, ma swój początek w pojawieniu się na GP Hiszpanii 1968 kolorów sponsora ekipy Lotus. Świat motorsportu ujrzał właśnie podczas tamtego wydarzenia czerwono-biało-złote barwy nikotynowej marki Gold Leaf (notabene zaraz po śmierci najważniejszego członka zespołu, dwukrotnego mistrza świata Jima Clarka). To właśnie dzięki Lotusowi mamy od tamtej pory walki o sponsoringi tytularne, wpływy na barwy zespołowe czy też rozmieszczenie reklam. Choć patrząc na tegoroczne prezentacje kolorów bolidów ta tendencja c...

37 [#2/2023]. "Jestem... szybki", czyli prędkości podczas GP Bahrajnu 2022 a 2023.

    Chociaż istnieje nieścisłość między dwoma fizycznymi wielkościami zawartymi w tytule artykułu, to właśnie z przedwyścigowym  tekstem bajkowego McQueena kojarzy mi się aspekt, nad którym chciałabym się dziś skupić. Może kontekst prędkości z pierwszego grand prix w tym sezonie zestawiony z historycznym dla Ferrari wyścigiem w Bahrajnie 2022 pozwoli na wyciągnięcie  wniosków dotyczących nadchodzących wydarzeń na torach F1. Fot. 1. GP Bahrajnu 2023 źródło: https://twitter.com/ScuderiaFerrari/status/1632401621228429314/photo/1; https://pbs.twimg.com/media/Fqd0ncCWIAAK16h?format=jpg&name=medium; post na oficjalnym koncie TT Scuderia Ferrari z 5.03.2023, godz. 16:24;   1. Najlepsze okrążenie na torze w Sakhirze w 2022 roku wykonał Charles Leclerc (Ferrari) ze średnią prędkością 206,02 km/h. W tegorocznej edycji wykręcił je Guanyu Zhou z Alfa Romeo, również na silniku z Maranello. Średnia prędkość była jednak nieco wyższa: 207,28 km/h, co dało 1,26 km/h róż...

36 [#1/2023] Mistrzostwo Nowozelandczyka, czyli jakim cudem Denny Hulme wygrał czempionat w 1967 roku...

       Jeszcze trochę czasu musi upłynąć, zanim doczekamy się pierwszego startu F1 w tym roku. Ponieważ ostatnio moja uwagę przykuł jeden z niej znanych mistrzów świata królowej motorsportu, mianowicie Denny Hulme, dziś chciałabym pokazać, jak to się stało, że ten małomówny rodak Bruce'a McLarena w ogóle wygrał najważniejsze indywidualne trofeum w 1967 roku. Fot. 1. Denny Hulme i Jim Clark (GP Meksyku 1967) źródło: https://www.f1-photo.com/Search/hulme/p1x16#/Photo/Clark-Hulme_1967_Mexico_01_BC.jpg/Search:hulme/p6x16; https://www.f1-photo.com/; copyright by: The Cahier Archive, Bernard Cahier.    Tab. 1. Wyniki Denisa Hulme'a w sezonie 1967 wyścig kwalifikacje DH pojedynek kwalifikacyjny Hulme-Brabham +/- (miejsce J. Brabhama) rezultat wyścigu DH pojedynek wyścigowy Hulme-Brabham +/- (miejsce J. Brabhama) okrążenia na prowadzeniu DH najlepsze okrążenie DH (FL) auto Denny'ego Hulme'a auto Jacka Brabhama RPA 2 1 4 6 60/80 Brabham BT20 Repco 620 V8 3...

Koński Ogon #6. Komentarz po GP Japonii 2022

    Pogoda nie sprawiła niespodzianki, wszyscy spodziewali się opadów. Dobrze, że kierowcy w ogóle mogli się pościgać, a kuriozalna sytuacja z toru Spa z poprzedniego roku nie powtórzyła się na nitce Suzuki.     Max Verstappen nie stracił głowy po nieco gorszym starcie niż Leclerc. Utrzymał prowadzenie i zwiększył tak swoją przewagę, że półtorej minuty przed końcem wyścigu Monakijczyk z czerwonego ferrari znajdował się aż 24 s za zawodnikiem Red Bulla. Na pewno zespół pomógł Verstappenowi choćby w tym, że podczas zmiany opon z deszczowych na przejściowe pit stop pretendenta do tytułu mistrza świata 2022 zajął mechanikom 2,7 s, podczas gdy Ferrari zmieniało ogumienie Leclerca aż 3,8 s! Później Leclerc tylko tracił do lidera i do końca bronił się przed Perezem, któremu od razu powinien ustąpić miejsca za przestrzelenie szykany na ostatnim okrążeniu. Kara pięciu sekund dla Charlesa tylko przypieczętowała dublet Red Bulla - kierowca Ferrari chyba i tak nie obroniłby się ...

35 [#13/2022]. Ostatnia wizyta F1 w Singapurze, czyli co się działo w 2019 na Marina Bay...

   Polski zespół Dwa plus Jeden śpiewał w latach 80-tych utwór pt. "Singapore". Wypowiadając się bezpośrednio do azjatyckiego miasta, piosenkarze intonowali: Y ou are my dream that I've been longing for/ (...)/ There's adventure and beauty and hope / And so much more.       Następne grand prix będzie gościem właśnie w Singapurze. Podbicie azjatyckiej stolicy będzie chyba owym marzeniem dla stajni Ferrari, która podczas ostatniej wizyty na tamtejszych ulicach zdobyło najlepszy możliwy dublet, a na taki przecież Tifosi już trochę czekają. Jeśli chodzi o przygodę, to można liczyć na jakiś solidny wynik Russella, piękno znajdziemy w jeździe Verstappena, a nadziei zaś można wypatrywać spod kół bolidów Alpine, którzy chcą zapomnieć o koszmarze na Monzy. Atrakcji na pewno nie zabraknie podczas nocnego przejazdu między kolejnymi, właściwie prostopadłymi liniami toru.    Tyle jeśli chodzi o moje prognozy dotyczące przyszłego GP Singapuru. Teraz trzeba przypomni...

34 [#12/2022]. Alberto Ascari i pierwsze oficjalne GP F1 na Zandvoort

   Po ostatnim wyścigu na holenderskim torze Zandvoort w latach 80-tych, kiedy zwycięzcą na tej położonej nad morzem nitce został Niki Lauda, to Max Verstappen przejął pałeczkę po legendarnym mistrzu. W sezonie 2021 w swoim domowym wyścigu zawodnik stajni z Milton Keynes przeżył pomarańczowy szał radości - kibice Holendra byli wniebowzięci wynikiem swojego kierowcy. Rok później Max wygrywa tu kwalifikacje i już jedną nogą sięga po kolejną wygraną na tym torze.       Dokładnie siedemdziesiąt lat wcześniej, 17 sierpnia 1952 roku Zandvoort gościło 22. grand prix F1 w ogóle, a pierwsze w swojej historii. Deszczowa pogoda w niedzielę na pewno nie była ułatwieniem dla zawodników startującym w nadmorskiej miejscowości.         Zanim skupimy się nad tamtymi wydarzeniami, warto zauważyć, że nitka toru nie wyglądała jak dzisiaj na kształt mamy trzymającej dziecko, ale była bardziej okrągła. Dziś dystans wyścigowy liczy nieco ponad 306 km i tr...